Z perspektywy Selene
– Nie jestem – upieram się. Unoszę się w powietrzu, a drzwi zbliżają się do mnie coraz bardziej. Nagle dociera do mnie, że Bastien ma zamiar wynieść mnie z łazienki. – Nie, zostańmy tutaj! – wykrzykuję.
Dłoń Bastiena przyciska się do mojego czoła i policzków. – Masz gorączkę – mówi to tak, jakby to była moja wina. – A jeśli jesteś tak chora, że nie możesz opuścić łazienki, to






