PERSPEKTYWA ELARY
— O czym on mówi? — usłyszałam czyjeś pytanie, ale nie potrafiłam myśleć. Mój umysł był skupiony na mężczyźnie stojącym przede mną.
Strażnicy już zdążyli zareagować – strażnicy Ronana – i trzymali go w uścisku. Nawet z nimi nie walczył, po prostu gapił się na mnie z uniesionymi brwiami i uśmieszkiem na twarzy.
— Nie odbiera telefonu domowego — powiedział mi Kaelen. Nie mogłam ter






