PERSPEKTYWA ELARY
— Zieleń ci nie pasuje — szepnął, po czym odsunął się ode mnie. Moje policzki płonęły, a serce waliło jak oszalałe. Dopiero po chwili dotarł do mnie sens jego słów, a gdy to nastąpiło, poczułam potężne zażenowanie i złość.
— Do zobaczenia na lekcji — szepnął, zanim wyszedł. Wzięłam drżący oddech, próbując odzyskać panowanie nad sobą.
Kiedy dzień dobiegł końca, poczułam ulgę. Od w






