PUNKT WIDZENIA ELARY
Impreza przez większość czasu była zabawna, ale to naprawdę nie były moje klimaty.
Poza okazjonalnym tańcem z moimi partnerami, głównie siedziałam w kącie, popijając drinka, którego przyniosła mi Ren. Nie miałam pojęcia, co jest w środku, i szczerze mówiąc, nie chciałam wiedzieć. To był klasyczny przypadek zasady „im mniej wiem, tym lepiej”.
Jedyną rzeczą, która sprawiała, że






