PERSPEKTYWA KAELENA
Dłoń Sloane w mojej dłoni przypominała kajdany, które chciałem zrzucić, ale nie mogłem. To była jedyna rzecz, która powstrzymywała mnie przed podejściem do Elary i zerwaniem rąk Juliana z jej ramion. Wiedziałem, że pachnie mną po tym, co stało się w bibliotece, i może czyniło mnie to sadystą, ale uwielbiałem to. Gówno mnie obchodziły konsekwencje, po prostu chciałem, żeby wiedz






