PERSPEKTYWA ELARY
Obudziło mnie pulsowanie w czaszce. Jęknęłam.
Trzeba było naprawdę dużo, żeby upić wilkołaka, ale z drugiej strony wczoraj wypiłam mnóstwo, więc to miało sens, że czułam się, jakby ktoś otworzył w mojej głowie plac budowy.
„Kurwa” – wyjęczałam, a wtedy usłyszałam czyjś śmiech, po czym pokój zalało jasne światło, co tylko potęgowało ból. „Próbujesz mnie, kurwa, zabić?”
Przewróciła






