PERSPEKTYWA ELARY
Ronan i Ren mieli wyjechać dziś rano. Po wczorajszej nocy miałam nadzieję, że Ronan zachowa choć odrobinę rozumu i skupi całą uwagę na Ren, ale kiedy obudziłam się w nocy, żeby napić się wody, to nie ze swoją najlepszą przyjaciółką go zastałam.
Ledwo dostrzegłam głosy, dopóki nie znalazłam się prawie u podnóża schodów, a kiedy już je usłyszałam, zamarłam, nieco zdezorientowana. P






