Chloe stała nieruchomo, patrząc, jak Arthur szarżuje w jej stronę. Jej oczy zwęziły się, gdy przez chwilę rozważała wymierzenie mu ostrego kopnięcia w najczulsze miejsce, które zostawiłoby go zwijającego się z bólu na podłodze. Nagle pomiędzy nich wkroczyła wysoka sylwetka, odgradzając ją od zbliżającego się Arthura.
W chwili, gdy ręka Arthura wyciągnęła się, by chwycić Chloe, ktoś przechwycił jeg






