Na jej słowa twarz Arthura całkowicie spochmurniała.
"Chloe, dość tego. Rozwód – to jedyne, o czym teraz mówisz. Musisz zrozumieć, że to nie jest jakaś zabawa."
"Myślisz, że się bawię?" Spojrzenie Chloe stało się lodowate. "Nigdy w życiu nie traktowałam niczego bardziej poważnie."
"Chloe, znaj swoje miejsce. Odkąd sprowadzono cię tu z prowincji, jesteś całkowicie zależna od rodziny Myersów. Jakie






