Nie liczyła się z Chloe – a co dopiero z jakąś tanią znajdą.
Zdusiła w sobie gniew, usiadła i posłała Jennifer chłodne spojrzenie. – Czy to ty wypuściłaś te zdjęcia, żeby obrócić historię na swoją korzyść?
– Obrócić historię? Masz na to jakieś dowody? – odparowała Jennifer, opierając się wygodnie w fotelu podczas nalewania sobie kawy. Zachowywała się, jakby to ona była tu panią, a nie Madilyn. – Z






