Monique z trudem usiadła, nie kłopocząc się zakrywaniem ciała, i spojrzała nagląco na Ernesto. "Scott wybiegł z posiadłości godzinę temu – powiedział, że jedzie do biura. Myślę, że planuje pomóc Chloe."
"Pomóc Chloe?"
"Tak. Podejrzewam, że Scott zamierza się wtrącić. Wyglądał na szczerze zmartwionego – może nawet pociągać za sznurki za kulisami, żeby ją wesprzeć!" Monique z każdym słowem stawała s






