– Wystarczy! To sprawa rodziny Myersów. Nie masz prawa tu zabierać głosu! – Głos Charlesa zagrzmiał przez hol, a jego siła zdawała się wstrząsać samymi ścianami.
– Cokolwiek zrobię, i tak nie liczy się w twoich oczach. Więc jaka to różnica, jeśli odezwę się niepytana? – Jennifer zacisnęła dłoń na ramieniu Arthura. – Arthur od lat kieruje Myers Group. Wszyscy tu wiedzą, jak dobrze sobie radzi. Nie






