Miejsce u szczytu stołu było puste. Charles pozostał na swoim wózku inwalidzkim, ustawionym tuż na skraju sali konferencyjnej.
Kiedy Chloe weszła, uniósł lekko dłoń, gestem wskazując jej, by zajęła miejsce u szczytu stołu.
Rozejrzała się po sali. Nigdzie nie było widać Arthura.
Podeszła bliżej i usiadła. Naprzeciwko niej Gordon zajął swoje miejsce, z plecami wyprostowanymi jak struna, niczym u świ






