Czy to nie był prawnik Chloe? Zachary. Kiedy Chloe omal nie zginęła, to właśnie ten facet został ranny. Oczy Jennifer zamigotały na to wspomnienie.
Zachary wkroczył do środka, jakby to miejsce należało do niego. Zmierzył wzrokiem pomieszczenie, zauważył, że wszyscy się na niego gapią, i uśmiechnął się szeroko. "Wybaczcie, bando buntowników. Musiałem wpaść do notariusza, żeby uwierzytelnić kilka do






