Zander
Po prysznicu zabraliśmy Amity na prywatną plażę. Ociągała się ze zdjęciem sukienki i pokazaniem apetycznego bikini, które miała pod spodem.
— No dalej, kochanie — powiedziałem kojąco.
Kellan gładził jej loki.
— Wszystko w porządku, Luno, jesteś taka piękna. Czym się martwisz? — zapytał.
Amity rozejrzała się po plaży. Ten odcinek brzegu był przeznaczony tylko dla gości hotelowych. Piase






