Kellan
Było niesamowicie ciasno. Trwaliśmy w niej bez ruchu, czekając, aż się przystosuje. Odrzuciła głowę do tyłu i jęknęła. Pogładziłem jej dolną wargę kciukiem. Radziła sobie wręcz niesamowicie. Nie było powodu do pośpiechu. Ledwie mogłem uwierzyć, że pozwala nam to robić.
"Świetnie ci idzie, Skarbie" – gruchał Zander, nie odrywając wzroku od jej pięknej twarzy.
W odpowiedzi na jego słowa ba






