Zander
Byłem o trzy sekundy od omdlenia niczym jakaś dama w opałach, pomimo bycia dwumetrowym, umięśnionym Alfą. Wygrałem każdą bitwę, w jakiej kiedykolwiek walczyłem, a jednak Amity, słodziutka dziewczyna o sarnich oczach, wzbudziła w moim sercu strach. Cicho pociągała nosem. Zaraz miała nas odrzucić. Czułem, jakby moje serce miało się zapaść. Mój wilk warknął na mnie z nieokiełznaną zaciekłością






