– Serio!? Jesteś pewna, że nigdy wcześniej nie grałaś? – pyta mnie Jason po przegraniu trzech rund z rzędu.
– Tak.
– Och, kochanie, nie obrażaj się, że przegrałeś – powiedziała Milan i go przytuliła.
– Dobra robota – powiedział Wyatt i pocałował mnie w policzek. Tak się wciągnęłam w grę w bilard, że zapomniałam, po co tu przyszłam.
– Milan, mogę z tobą porozmawiać na osobności? – pytam.
– Jasne. –






