{Z perspektywy Wyatta}
Chłopaki i ja nadal spędzaliśmy czas w pokoju rekreacyjnym. Nawet nie zorientowałem się, jak późno się robiło, dopóki Milan nie przyszła po Jasona.
– WYATT!? Dlaczego wciąż tu jesteś!? – krzyknęła na mnie. – O mój Boże! To jakaś katastrofa!
– Kochanie, co się stało? – zapytał ją Jason.
– Wyatt, ta jedna noc, kiedy decydujesz






