Z perspektywy Meadow
"Meadow, pobudka" – słyszę głos kapitana Milesa przez więź umysłową, budzący mnie wcześniej, niż nadeszła pora wstawania.
Nie zrobiłby tego, gdyby to nie było ważne, więc wyskakuję z łóżka, chwytam szlafrok i wychodzę z pokoju. Zbiegając po schodach, zawiązuję szlafrok z lewej strony talii i napotykam na wściekle wyglądającego Starszego Josiaha.
"Samotnicy właśnie zaatakowali






