Z perspektywy Meadow
– W porządku, skoro już wszyscy wiecie, że nie toleruję u nikogo bzdur, wracajmy do treningu – mówię, podczas gdy Rhys powoli otwiera oczy.
Po sparingach w ludzkiej postaci zmuszamy wszystkich do biegu dookoła terytorium w szybkim tempie. Członkowie Watahy wierzą, że pokonają Oddział, ale nie mają pojęcia, jak trenujemy. Polegamy na naszej wilczej połowie, która nam pomaga i o






