— Co jest, do jasnej cholery! — zaklął Justin, otwierając pudełko. — Dominik, dostawałeś już groźby, ale nigdy nic tak... —
— Dosłownego? — dokończył Miles. — Myślę, że „dosłowne” to słowo, którego szukasz.
— Nic dziwnego, że Elena jest tak wytrącona z równowagi — powiedział Justin. — Jest przerażona. Dopiero co odnalazłeś ją i Leo, a teraz mafia wysyła ci wyroki śmierci. Ostrzegałem cię, żebyś tr






