Elena podniosła wzrok, śmiertelnie przerażona, widząc, że jego oczy są otwarte.
— Dominic! — Natychmiast zerwała się na równe nogi i zaczęła go całować, szlochając tak głośno, że bała się, iż obudzi pacjentów w sąsiednich salach. — O mój Boże, to prawda. Obudziłeś się! Zaczynałam już myśleć, że kłamali.
— Jeśli nie przestaniesz płakać, zaraz znowu zemdleję! — mruknął i poklepał wolne miejsce na łó






