Rozdział 110: Potrzebuję wstrząsu
Lucious
– Nie, tak byłoby gorzej, Jacobie – powiedział Gideon, patrząc na niego wymownie i kładąc nacisk na słowo „niewłaściwe”.
– Dlaczego? Jest ewidentnie bardziej winny niż wielu mężczyzn straconych na mocy prawa stanowego – argumentował Jacob.
– To też jest niewłaściwe, ale mniejsza z tym, porzućmy ten temat. Lecisz do Londynu w przyszły weekend?
– Tak – odpow






