Rozdział 12: Nie chciałem cię przestraszyć
Lucious
Jak zawsze, piątkowe popołudniowe korki są okropne. Próbowałem to przewidzieć i wyjść z biura wcześniej, ale miałem po prostu za dużo do zrobienia. Nie pomogło to, że rano pozwoliłem sobie na dodatkową godzinę snu, ale naprawdę tego potrzebowałem po tym, co wydarzyło się zeszłej nocy. Sama myśl o wczorajszych wydarzeniach wywołuje u mnie samozadow






