Rozdział 100: Uznałem to za podniecające
Nelson
„Nie będę w domu na kolację, kochanie, więc zjedz, kiedy zechcesz. Wracam o dziesiątej i oczekuję, że zastanę cię przygotowanego, nagiego i klęczącego w salonie, z zawartością pudełka, które rano położyłem na twoim biurku, w twoim uroczym, małym tyłeczku”.
Pracowałem nad swoimi badaniami, kiedy otrzymałem tę wiadomość. Nie muszę chyba dodawać, że sku






