Rozdział 99: Dojdźcie dla mnie, chłopcy
Lucious
– Trochę się z tobą podroczymy, maleńki – powiedziałem, po czym poleciłem Nelsonowi ssać i gryźć jego lewy sutek, podczas gdy ja wziąłem prawy do ust.
To sprawia, że zaczyna wić się na huśtawce i błagać o uwolnienie. Kiedy jestem pewien, że jego uwaga została wystarczająco odwrócona, delikatnie wyciągam duży korek z jego tyłka i wsuwam go z powrotem






