Chapter 88: Świetnie pracujesz ustami
Nelson
Lucious drażnił się ze mną przez całą noc, odbierając swoje zwyczajowe lody, i pozwolił mi dojść dopiero na koniec, po tym, jak wyruchał mnie do nieprzytomności. Ależ to był za orgazm! Sprawił, że wszystkie te wcześniejsze słodkie tortury były warte zachodu.
„Kiedy dotrzemy do ich domu, oczekuję od ciebie nienagannego zachowania” – powiedział swoim zwyk






