Siedziałam na tylnym siedzeniu samochodu Alarica. On i Magnus siedzieli z przodu. Napięta energia emanowała z nich falami.
– Możemy spróbować się zrelaksować? – zapytałam. – Wiem, że to stresujące spotkanie, ale jeśli tak tam wejdziemy, tylko dolejemy oliwy do ognia. Alaric rozluźnił ramiona i starał się utrzymać samochód na równym torze.
– Masz rację – przyznał Magnus i podjął świadomy wysiłek, b






