– Przepraszam, Alice. Nie miałam tego na myśli.
Alice nie wzięła jej tego za złe. Bądź co bądź, znała osobowość Sharon. To nie było celowe. – W porządku, ale nie nazywaj mnie już Alice. Mów mi Winifred McQuoid.
Sharon wyglądała na podekscytowaną. – Ach, tak, słyszałam, jak ktoś o tym wspominał. Gratuluję odnalezienia biologicznych rodziców. Czy mogę mówić do ciebie Winifred?
Alice uśmiechnęła się






