Alice wpatrywała się w igły, oblana zimnym potem.
Każda z igieł miała ponad cal długości.
"Nie zrobiłam tego! Powiedzcie Kyle'owi! Chcę się z nim zobaczyć! On nie pozwoli wam mnie tak traktować!" krzyczała beznadziejnie Alice, a jej twarz zalewały łzy.
Nie mogła uwierzyć, że Kyle potraktowałby ją w ten sposób.
Jak mógł odmówić wysłuchania jej wyjaśnień i skazać ją na śmierć?
Zaledwie dzień wcześniej byli taką uroczą parą. Była oczkiem w jego głowie. Więc jak delikatny, kochający mężczyzna taki jak Kyle mógł potraktować ją w tak okrutny sposób?
Oczy Alice zaszły łzami. Jedyne, co mogła zrobić, to patrzeć na igły wbijające się w skórę na jej udach.
Ochroniarz był tak brutalny, że ponad połowa igły tkwiła teraz w ciele Alice.
"Ah... Ah!!! O, nie...!" krzyknęła żałośnie Alice. W ułamku sekundy jej twarz stała się blada jak ściana.
Ból w udach był tak ostry, że Alice nie mogła powstrzymać drgawek.
Krew wciąż tryskała, w mgnieniu oka barwiąc jej białe spodnie na czerwono.
Alice histerycznie wykrzykiwała imię Kyle'a.
"Kye, ratuj mnie!"
"Kye, ratuj mnie!"
Jej krzyk stawał się coraz bardziej żałosny.
Jej płacz stawał się coraz bardziej rozpaczliwy.
Alice nie wiedziała, że Kyle stał tuż przed monitorem w sąsiednim pokoju i ją obserwował. Jej Kyle nie przybędzie jej na ratunek! Ponieważ te tortury były jego pomysłem!
Brwi Kyle'a były zmarszczone, a jego oczy przekrwione. Powietrze wokół niego wydawało się zimne i bezlitosne.
Chase pracował dla Kyle'a od tylu lat, ale po raz pierwszy był świadkiem, by Kyle zachowywał się w ten sposób.
Kiedy wszystkie dowody wskazały na Alice, Kyle nie powiedział ani słowa, jedynie zacisnął pięści tak mocno, jak tylko potrafił.
Chase wiedział, że to cisza przed burzą.
Kyle nienawidził jej do szpiku kości.
Ale czy bez głębokiej miłości mogłaby istnieć głęboka nienawiść?
Kyle nie karał Alice. Zamiast tego karał samego siebie. Kiedy Kyle widział Alice w bólu, pękało mu serce.
Z drugiej strony, uda Alice zdrętwiały z bólu. W porównaniu z bólem ud, ból w jej sercu był jeszcze ostrzejszy.
Gdyby to nie był rozkaz Kyle'a, kto potraktowałby ją w ten sposób?
Kto ośmieliłby się potraktować ją w ten sposób?
Była drugą córką rodziny White, jedną z najbardziej prestiżowych dam w Aurora City.
Była miłością życia Kyle'a.
Alice straciła rachubę co do liczby igieł wbitych w jej uda, jej spodnie przesiąkły krwią. Biały materiał zrobił się już całkowicie czerwony. Ta scena była wysoce niepokojąca.
Stopniowo Alice traciła przytomność, ale wciąż szeptała: "To nie byłam ja... Nie zrobiłam tego..."
Wtedy Alice straciła poczucie czasu i w końcu zemdlała z bólu...
W jej śnie ktoś delikatnie pieścił jej policzki. Alice doskonale znała to uczucie. Kiedy otworzyła oczy, zobaczyła Kyle'a.
"Kye, jesteś tu, żeby mnie stąd zabrać. W końcu poznałeś prawdę, że nie skrzywdziłam twojej matki, prawda?" Alice próbowała się podnieść i objęła Kyle'a ramionami, drżąc.
Kontynuowała: "Proszę, zabierz mnie gdzieś indziej. To miejsce mrozi krew w żyłach. Nawet kłuli mnie igłami. Tak bardzo mnie teraz boli. Tak bardzo się boję..."
Alice czuła, że coś jest nie tak. Wcześniej tego dnia otrzymała SMS-a od pani Longman z zaproszeniem na kolację w restauracji.
Była w siódmym niebie, myśląc, że matka Kyle'a w końcu zaakceptowała ich małżeństwo. Wkrótce miała zostać żoną Kyle'a. W drodze do restauracji zaczęła nawet wyobrażać sobie swój wygląd w sukni ślubnej.
Ale gdy tylko Alice weszła do restauracji, dowiedziała się jedynie, że pani Longman została poważnie ranna i jest w stanie krytycznym. Później zorientowała się, że jej własna siostra ją wrobiła, a Kyle wręcz kazał swoim ochroniarzom ją torturować. Więc teraz jej wargi pokryte były ranami.
Była dzisiaj całkowicie wyczerpana. Desperacko potrzebowała pocieszenia Kyle'a. Pragnęła jego delikatnego uścisku.
Ale Kyle oderwał od siebie palce Alice i odepchnął ją. Następnie brutalnie chwycił i pociągnął ją za włosy, zmuszając, by na niego spojrzała.
"Ah! To boli!" Alice czuła, jakby za chwilę miał jej zerwać skalp, a jej oczy wypełniły się łzami.
Klatka piersiowa Kyle'a ścisnęła się, gdy wpatrywał się w zakrwawione nogi Alice i jej bladą, zalaną łzami twarz.
Następnie pochylił się i obdarzył ją zimnym pocałunkiem.
Ten pocałunek w niczym nie przypominał namiętnych pocałunków, którymi dzielili się wcześniej.
Alice była zmuszona go przyjąć.






