Na dźwięk zamieszania na zewnątrz, opiekun, który dostarczał Alice posiłek, wybiegł w panice, zostawiając Alice i wózek z jedzeniem.
Alice wyszeptała w myślach: „Pożar... Szpital płonie...”.
Pozostała jednak w swoim pokoju bez ruchu.
Wkrótce potem całe pomieszczenie wypełniło się czarnym dymem. Alice zaczęła nieustannie kaszleć.
W końcu oprzytomniała i zdała sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie






