"Nie jestem tobą. Nie mam prawa decydować o niczyim życiu i śmierci. Ale, oczywiście, to obejmuje też takiego diabła, jak ty."
"Ale mam prawo zadecydować o swoim własnym..." pomyślała Alice.
Twarz Alice była mlecznobiała. Kąciki jej oczu były czerwone od płaczu, a skóra wokół nich również była zaczerwieniona. Jej oczy straciły swój blask.
"Chcę po prostu być wolna."
Alice skierowała lufę pistoletu






