languageJęzyk
Strona główna/Angst/Uwięziona w Jego Złotej Klatce/Rozdział 3 Brudne sztuczki, które zastosowałeś

Rozdział 3 Brudne sztuczki, które zastosowałeś

Autor: Avelina Moreau 5 kwi 2026

Kyle ugryzł Alice w dolną wargę. Z rany sączyła się krew. Smak krwi zaczął rozprzestrzeniać się w ich ustach. Alice mogła wyczuć jego ogromną nienawiść.

Z upływem czasu Kyle w końcu puścił Alice, a jego zimna dłoń dotknęła jej warg.

"Dlaczego to zrobiłaś?" Jego głos był tak zimny, jakby mógł zamrozić powietrze.

"Czy nie traktowałem cię wystarczająco dobrze? A może tak bardzo mnie kochasz, że musiałaś posunąć się do tych brudnych sztuczek, żeby wziąć ze mną ślub?" Oczy Kyle'a były pełne chłodu.

Nawet powietrze wokół niego stało się groźne. Utkwił wzrok w Alice, jakby była obcą osobą.

Alice poczuła się, jakby raził ją piorun. Natychmiast oprzytomniała.

"O czym ty mówisz? Nie odkryłeś prawdy? Ja tego nie zrobiłam!"

Dlaczego ten mężczyzna odmawiał, by jej uwierzyć?

Czy w jego oczach była taką podłą kobietą?

Jak mogłaby próbować skrzywdzić jego rodzinę? Jego ukochaną matkę?

Fala smutku uderzyła w serce Alice...

Wciąż nie mogła uwierzyć, że Kyle potraktował ją tak bezlitośnie. Przecież kiedyś była jego skarbem.

"Odkryłem prawdę! Mam wszystko, włączając w to nagranie z monitoringu, świadków i dowody rzeczowe. To ty za wszystkim stałaś. Moja matka nadal jest w śpiączce, leżąc w szpitalnym łóżku. To wszystko przez ciebie!" Mówiąc to, Kyle był tak wściekły, że zrzucił Alice z łóżka.

Matka Kyle'a została wdową, gdy była bardzo młoda. Aby dobrze zaopiekować się Kyle'em, musiała zrezygnować ze swojego szczęścia. Więc kiedy Kyle zobaczył swoją matkę leżącą w tym lodowatym łóżku, jedyne, o czym mógł myśleć, to zniszczenie sprawcy.

Alice czuła, że kręci jej się w głowie. Słowa Kyle'a były jak ostry nóż przebijający jej bębenki.

Ochroniarz włączył telewizor i odtworzył nagranie z monitoringu. Jakaś kobieta zepchnęła panią Longman ze schodów. Ze względu na ograniczony zasięg kamery, nie byli w stanie zobaczyć twarzy kobiety.

Ale kobieta miała na sobie te same ubrania co Alice. Nawet fryzura była taka sama.

Ta kobieta to nie była Alice.

Ktoś przebrał się za nią.

W ułamku sekundy Alice wszystko zrozumiała.

Dlaczego to ją spotkało? Kto u licha zaaranżował to okrutne oszustwo?

Czy to mogła być Iris? Nie! To było niemożliwe. Nie było mowy, żeby jej się to udało! Nie była wystarczająco bystra.

Ten tajemniczy intrygant z powodzeniem oszukał Kyle'a, co oznaczało, że to musieli być kompetentni ludzie.

Ale Alice nigdy nikogo nie uraziła. Więc kto chciałby zwabić ją w tak wielką pułapkę?

Alice z siłą upadła na kolana. Na jej jasnej skórze natychmiast pojawił się ciemny siniec. Upadek był tak gwałtowny, że jej uda znów zaczęły krwawić.

Ale w ogóle nie czuła bólu, ponieważ w porównaniu z bólem w jej sercu, ból fizyczny był zaledwie wierzchołkiem góry lodowej.

"Jak to możliwe? To nie ja. Ktoś chciał mnie wrobić. To jakaś pomyłka!"

Alice potrząsała głową, mamrocząc.

"Kye, musisz mi uwierzyć! Tak bardzo cię kocham. Nigdy nie skrzywdziłabym twojej matki w ten sposób, bo wiem, że to by cię zdruzgotało!"

Alice tak bardzo kochała Kyle'a, a Kyle doskonale o tym wiedział.

"Poszłam dzisiaj do restauracji z siostrą i nie mam pojęcia, dlaczego moja siostra kłamała w tej sprawie!" wyjaśniała Alice po raz kolejny.

"Wiem, że mnie kochasz. I właśnie dlatego chciałaś pozbyć się mojej matki! Moja matka nigdy nie wyraziła zgody na nasze małżeństwo!" Kyle posłał Alice wściekłe spojrzenie, a jego oczy były tak przekrwione, jakby chciał ją pożreć wzrokiem.

"Czy w twoim sercu jestem aż tak złośliwa? Przecież tak dobrze mnie znasz, prawda?" zapytała Alice, a łzy płynęły po jej twarzy...

Temperatura klimatyzacji była ustawiona stosunkowo nisko. W rezultacie cały pokój wypełniło lodowate powietrze. Ale Alice nie potrafiła stwierdzić, co było zimniejsze – jej ciało czy jej serce.

"Wystarczy! Mam już dość twoich wyjaśnień! Nie wierzę w ani jedno twoje słowo!" Brutalny błysk przemknął przez oczy Kyle'a.

Serce Alice miało zaraz eksplodować z rozpaczy...

Nie chciała się już bronić. Jeśli Kyle nie potrafił sam odkryć prawdy, nie było po prostu żadnej szansy, by oczyściła swoje imię poprzez rozmowę.

Co gorsza, Kyle już podjął decyzję o ukaraniu jej jako sprawcy.

Wyjaśnienia przyniosłyby jej tylko więcej upokorzenia.

Mężczyzna, z którym kiedyś chciała spędzić resztę życia, w ogóle jej nie ufał. Jej wyjaśnienia wydawały się przed nim tak słabe i kruche.

Dzisiejszy Kyle był kimś, kogo nie znała.

Kyle, którego znała, nigdy nie potraktowałby jej w ten sposób.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 3: Rozdział 3 Brudne sztuczki, które zastosowałeś - Uwięziona w Jego Złotej Klatce | StoriesNook