Kyle natychmiast wyciągnął rękę. Po sekundzie zawahania opuścił ją w milczeniu i zapytał obojętnie: "Mogę cię odwieźć?"
Starał się jak najlepiej dobierać słowa.
Nie wiedział, co począć z Alice. Nawet starał się z całych sił kontrolować swój ton głosu.
Nie chciał, żeby była smutna lub zdenerwowana.
Co więcej, panicznie bał się odrzucenia z jej strony.
Alice przez chwilę wpatrywała się w mężczyznę,






