**
– Musimy stąd uciekać, przenieść się do innej kryjówki, nie wiemy kto jeszcze... to miejsce zostało spalone. – Ramiona oplotły mnie pod pachami, próbując mnie odciągnąć.
Tępo wpatrywałam się w mężczyznę, z którym stałam się sobie tak bliska. Nie wiedziałam, co robić.
– Nie możemy go tu zostawić – łzy spływały mi po policzkach.
– Myślisz, że chcę go zostawić? Był dla mnie jak ojciec, ale muszę






