W drodze powrotnej gapiłam się przez okno. Tak jak przy dwóch poprzednich wyjazdach, zostałam w samochodzie, podczas gdy on sprawdził posiadłość. Gdy tylko zasygnalizował, że wszystko w porządku, otworzyłam drzwi i przeszłam do tyłu, by zabrać dzieci. Valerio poszedł z drugiej strony i zaczął wypinać fotelik Angela. Odpiął pasy trzymające dziecko w foteliku, a potem całkowicie wypiął fotelik, by m






