Jasnoszare oczy wpatrują się we mnie z lustra. Mokre, ciemne niczym noc włosy przylegają do mojej drobnej twarzy. Czuję się inaczej.
Nie wiem, dlaczego wciąż się w siebie gapię, jak robię to przez ostatnie... co najmniej piętnaście minut?
Kropla wody spływa z mojej głowy, po czym toczy się po skroni, po policzku, by wreszcie spłynąć na szyję.
Wczoraj, po bardzo intensywnej dyskusji z Lorenzo






