***
„Jak się czuje?”
„Śpi”. Jestem trochę zdrętwiała, mój głos chrypi od płaczu, ramię mnie boli od tak długiego podtrzymywania jej, przez chwilę milczymy.
„Wszystko w porządku?” próbuje wejść, ale kręcę głową, a mój wzrok opada na podłogę.
„Pójdę ją teraz położyć do łóżka.”
Bez słowa odsuwa się na bok, przytrzymując mi drzwi. Poruszam się powoli, by nią nie wstrząsnąć. Ivan i Maria musieli w






