Angelo wydaje głośny dźwięk, przerywając moje myśli. Spoglądam w dół na niego, przytrzymując go jedną ręką, podczas gdy on próbuje dostać się do swojego ojca. – Jeszcze z nim nie skończyłam – wyjaśniam, a Enzo kiwa głową, po czym przenosi się, by usiąść na krześle naprzeciwko nas.
Wracam do obcinania, wykonując ruchy tak szybko, jak potrafię. Dziecięce paznokcie są niezwykle miękkie i delikatne, w






