***
Valerio postawił dwóch strażników przed salą Anny na wypadek, gdyby jej mąż wrócił. Wiem, że nie będziemy w stanie powstrzymywać go w nieskończoność, dlatego gdy przytulam Giannę na pożegnanie, a ona idzie do swojego męża, który czekał na nią przed jej samochodem, poświęcam chwilę, by wyobrazić sobie, jak tak potężny mężczyzna zmieści się w uroczym, małym niebieskim aucie Gianny.






