– Wyglądasz na trochę spiętą. Co powiesz na masaż? A potem możemy zjeść lunch? – zapytała Eva.
Tylko wzruszyłam ramionami.
Wciąż myślałam o naszej rozmowie sprzed zaledwie kilkunastu minut w tym samym butiku. Rozejrzałam się po pustym sklepie. Jesteśmy tu tylko my i ekspedientka, żadnych innych klientów.
Teraz, kiedy o tym myślę? Za każdym razem, gdy byłam tu wcześniej na zakupach, też byłam






