****
Po sobotniej nocy unikanie Enza okazało się bardzo trudne. Zaczęłam od noszenia najbardziej nieatrakcyjnych rzeczy, jakie mogłam znaleźć. Gruby sweter i spodnie dresowe. Brak fryzury i makijażu.
Koniec z seksownymi satynowymi koszulkami i koronkową bielizną.
Na szczęście Enzo spędził większość poranka w swoim biurze na piętrze. Kiedy w końcu dołączył do mnie w salonie, gdzie og






