– Bardzo seksownie tak wyglądasz – jego silne dłonie przesunęły się po moim przemoczonym szlafroku i zmierzwionych włosach.
Jego dłonie zjechały na moje pośladki i ścisnął je z wyczuciem. Wyrwał mi się pisk. Kiedy pomaga mi wejść na kuchenny stół, o mało nie mdleję.
– Tutaj? Boże, Enzo, nie tutaj – pisnęłam, gdy jedna z jego dłoni objęła moją unoszącą się ciężko pierś.
– Dlaczego nie? – Wyg






