Mrugam, a w pokoju wita mnie jedynie ciemność. Szybkie spojrzenie na zegarek przy łóżku mówi mi, że jest pierwsza w nocy. Ciepłe ciało Enza otula mnie od tyłu na łyżeczkę.
Jedno z jego umięśnionych ramion służy mi za poduszkę, drugie jest przerzucone przeze mnie, a jego palce luźno obejmują moją pierś. Mój żołądek głośno burczy, przypominając mi, co mnie obudziło.
Nie ma mowy, żebym zignor






