Ofelia nie mogła dostrzec rozmiaru rany, którą właśnie zadała. Wszystko, co widziała, to William, który zataczał się do tyłu, trzymając się za twarz i krzycząc. Jego dłonie były dosłownie zalane krwią. Naostrzony przez Artura sztylet Victorii stał się morderczą bronią przeciwko jego bratu.
Ofelia nie miała jednak zbyt wiele czasu na rozmyślanie o tym, co zrobiła. Wciąż próbowała zepchnąć głazy leż






