Wciąż łapała oddech, kiedy Arthur położył się obok niej, naciągając z powrotem na nich pościel i całując ją w skroń.
– Nie możesz tego robić… – wyszeptała Ophelia.
– Czego robić?
– Sprawiać mi… przyjemności.
Książę mlasnął językiem i spojrzał na nią swoimi ciemnymi oczami.
– Nie podobało ci się?
Ophelia natychmiast zarumieniła się ze wstydu.
– To nie tak…
– Podobało ci się, czy nie?
Jego ton gło






