Gdy stanął przed nią, Ofelia patrzyła wszędzie, byle nie w jego stronę. Wstydziła się tak bardzo sceny sprzed kilku chwil! Jak mógł pozwolić swojej siostrze bawić się nią jak jakimś przedmiotem! Unikając wzroku swojego nowego pana, przegapiła moment, w którym znów ją chwycił, podnosząc tak, jakby nic nie ważyła. Opatulając ją nowym, futrzanym płaszczem, Artur wyniósł ją z komnaty, a Elżbieta depta






