Arthur piorunował matkę wzrokiem, wyraźnie zirytowany jej słowami. Ofelia jednak się wahała. Nie uśmiechało jej się rozstawać z Arthurem, ale czy dla dobra ich dziecka nie byłoby lepiej, gdyby tu została? Skąd Matka Konkubina miała taką pewność, że będzie bezpieczniejsza w Diamentowej Czerwonej Twierdzy, a nie w Onyksowym Zamku?
Widząc jej niepewność, Kareen wywróciła oczami.
– Wystarczy! Dawno n






