– Wasza Wysokość! Wasza Wysokość!
Ofelia zmarszczyła brwi, obudzona całym tym hałasem. Obok niej Artur również właśnie siadał, z wkurzonym wyrazem twarzy. Co takiego się działo, że obudzono ich tak wcześnie? Słyszała na zewnątrz kilkoro służących, desperacko próbujących zwrócić ich uwagę.
Miała co do tego złe przeczucia. Co to mogło być? Nie ośmieliliby się budzić Księcia w środku nocy, gdyby to n






